wtorek, 21 lipca 2009

Przed

W niedzielę wyjeżdżam w moje rodzinne strony - na wakacje na Węgry...
Nie umiem słowami opisać miłości jaką darzę ten kraj. Co roku w okolicach czerwca zaczynam całym swoim ciałem i wszystkimi zmysłami odczuwać Węgry.
Czuję zapach świeżego, wyjątkowego węgierskiego chleba, który jem co rano...
Na ciele czuję wodę z gorących basenów.
Czuję masaż na ciele z bąbelkowych basenowych łóżek.
Słyszę klakson roweru dla 4 osób, który można wynająć i pojeździć między domkami.
Słyszę jak mój wujek słodko mówi po polsku "nie wiem", a ciocia wyrzuca z siebie 100 węgierskich słów na sekundę.
Raduję się na myśl o 42 stopniach w cieniu,niesamowicie upierdliwych komarach i 10-cio kilogramowych arbuzie.
Wiem, że to nie ma nic wspólnego z modą, ale Węgry to jedyna "rzecz", którą kocham bardziej od butów czy ciuchów.
Raczej wezmę tam mało ciuchów i to takich, które będę zarzucać na strój kąpielowy, ale postaram się zrobić jakieś dobre zdjęcia i je tu wrzucić. W tym roku mam lepszy aparat i jadę z narzeczonym ( co jest spełnieniem moich marzeń )więc mój zapał do np. robienia zdjęć będzie milion razy większy:) No i prawdopodobnie będe opalona na czekoladkę ( proszę o skromne modlitwy o piękną pogodę)

A teraz modowo: To jeden z moim ulubionych zestawów gdy za oknem jest 27/28 stopni. Jasny, wygodny i przewiewny.







top (anchors) : Atmosphere | shorts: Levis | necklace: my mom | shoes: Deichman

czwartek, 16 lipca 2009

I <3 Chicago

Nie wiem jaki jest tego powód, ale od wczesnych lat dziecięcych jestem szczerze zakochana w USA. Jest to miłość tym bardziej dziwna, że nigdy tam nie byłam. No i zawsze jak komuś powiem, iż marzę o podróżny do USA, ten ktoś dziwnie na mnie patrzy - wokół mnie większość ludzi ma opinię, iż to kraj głupków, ignorantów, nierobów itp itd. Ale ja nie marze o przyjaźniach z Amerykanami ( nie interesuje mnie jacy są ) tylko marzę o miejscach, budynkach które ich otaczają. Jakie mają charaktery - takie mają - chociaż ja nie lubię uogólniania i wkładania wszystkich do jednego wora, bo to niesprawiedliwe. Ale mnie nikt nie przekona, że stworzyli wielki i wspaniały ( architektonicznie, technologicznie ) kraj.
Prawie codziennie marzę o podróży do tego kraju, mam listę miejsc które MUSZĘ kiedyś zobaczyć w tym kraju, marzę o przejechaniu Stanów wzdłuż i wszerz.
Najbardziej kocham ( przynajmniej na razie ) New York - dobrze znaną koszulkę "I <3 NY" zdobyłam jakiś czas temu, a niedawno znajomi mojej siostry przywieźli mi podobną koszulkę prosto z Chicago - jest w rozmiarze s, ale jak dla mnie to co najmniej M ( dzięki czemu mogę osiągnąć efekt over size.
Przydałaby mi się jeszcze jakaś pamiątka z Miami - ponieważ to moje drugie miejsce na liście miejsc do zwiedzenia.

Trans. I Love the USA. Although I have never been there. I have dreamed about travel to the USA since I was a little girl. I don't know why, but I know that someday I will visit a Big Apple, Miami,Washington,LA, I will see Grand Canyon.
I have yet a t-shirt from NY, a couple days ago a friend of my sister bring me t-shirt " I <3 Chicago ". Now I need " I <3 Miami" now :)









t-shirt: Chicago (a gift) | jeans:sh+DIY | belt:a gift | shoes:Catwalk(Deichman) | bracelet: Allegro |

sobota, 11 lipca 2009

not hot but not cold

Dziwne to lato mamy w tym roku...
Niby jest ciepło, ale średnio tylko co 3 dzień można ubrać bluzkę na szeleczkach i szorty.
No i ten wiatr - spacer w spódnicy jest bardzo niebezpieczny.
Dlatego też często korzystam z pomocy legginsów.
Tak jak w tym zestawie:)





Dress:Atmosphere/sh | bag:Atmosphere | shoes:Graceland | leggins:allegro | necklace:gift from Lithuania+DIY | belt:sh

sobota, 4 lipca 2009

electric blue

Cierpię na brak sukienek.
Niby je co chwilę kupuje w jakimś, ale albo są za krótkie do samodzielnego noszenia albo prześwitują i muszę wymyślić coś, żeby temu zapobiec...
W sklepach nic mi się nie podoba lub jest zbyt eleganckie ( a potrzebuję takich sukienek na co dzień póki co) lub jest za drogie.
A na allegro jakoś nie umiem nic wybrać albo się zdecydować lub również osiąga ceny nieadekwatne do jakości/marki/ czy ceny w sklepie. I tak cierpię... bo naprawdę lubię sukienki...

Trans.
I love dresses... but I can't buy them - they are too ugly, too expensive, too transparent, too short...
And I look into my closet and I see - empty space, ideal for dresses...





dress: Micky/sh | leggins:allegro |necklace:La Pink | shoes:Altero | belt:sh

środa, 1 lipca 2009

Holidays

U mnie jest dzisiaj taka pogoda,że nie chce się wręcz wychodzić z domu, bo naprawdę brakuje powietrza i bardzo łatwo jest zemdleć, co chwilę jeżdżą karetki - pewnie do starszych osób.
Trudno jest kombinować ze strojem, gdy za oknem jest 30 stopni i niezwykle trudno się oddycha. Człowiek myśli tylko jak tu się ubrać, by nie było zbyt gorąco i do tego wygodnie.

Ja otwieram swoje wakacje sukienką H&M wyszperaną gdzieś kiedyś za kilka złotych. Dzisiaj mam taki dzień, że chociaż nie wiem co bym ubrała - i tak bym się w tym źle czuła.
A szkoda - bo po takiej sesji i to pomyślnie ZAKOŃCZONEJ powinnam być tylko szczęśliwa i zadowolona ...





dress: H&M/sh | shoes:Graceland | belt:sh