Przykro mi, że robię taką przerwę w prowadzeniu bloga.
W mojej szafie a raczej szafach, pojawiło się tak wiele ubrań, które chciałabym pokazać, które chciałabym na siebie ubrać i czuć się wreszcie dobrze. Zima kompletnie mnie podłamała - wiecznie tylko dżinsy, kozaki, długi gruby płaszcz i czapka - byleby tylko było mi ciepło...
W głowie mam już ułożone zestawy z tych ubrań, które czekają na wyższe temperatury. A i najważniejsze - nienawidzę robić zdjęc na balkonie czy w domu,ponieważ są one okropne i nie oddają kompletnie uroku strojów (wyjątkiem jest Enso, no ale nie śmiem z nią w żaden sposób konkurować) a nie mogę sobie pozwolić na zdjęcia w plenerze w takich strojach z powodów i komfortowych i zdrowotnych... Nie lubię też pokazywać czegoś, czego w danej chwili nie noszą, coś w czym nie chodzę (ponieważ jest tylko do zdjęć a na ulicy się tak nie pokażę lub strój jest letni a za oknem -5 stopni)
Dodatkowo szukam z moim fotografem idealnego aparatu... Tej wiosny planujemy wyjątkowe sesje - wyjątkowej dziewczyny :P i strojów:)
Dzisiaj wstawiam tylko zdjęcie przejściowe - które udowadnia jak nieudane mogą być zdjęcia.
Niezapomniałam. Naprawdę chcę tu wrócić i rozkręcić bloga pod każdym względem.
Wierzę, że jeszcze tylko kilka, kilkanaście dni ...
jacket - sh
shorts - H&M
blouse - sh
shoes - Atmosphere
tights- no name
bag - La Pink
