środa, 28 stycznia 2009

coś w przerwie

Nienawidzę sesji, nienawidzę tego, że nie mam czasu kompletnie NA NIC! co sprawia mi radość, przyjemność i co sprawia, że odpoczywam tzn. chodzenie po sh-ach, oglądanie blogów i stron z ciuchami, oglądanie filmów(seriali), inteligentne ( lub mniej inteligentne) rozmowy z mamą lub przyjaciółmi i wiele innych. Nie mam też czasu na wymyślanie kombinacji odzieżowych i tym bardziej na robienie zdjęć. Dodatkowo od tygodnia jestem chora, co w trakcie sesji niczemu dobremu nie sprzyja.

Wklejam tylko zdjęcie, żeby o sobie przypomnieć ...
Ahh chciałabym mieć czas na prowadzenie bloga:)



cardigan-H&M
golf - no name
skirt - camaieu
tight -allegro
shoes - allegro
bag - La Pink

wtorek, 13 stycznia 2009

+3 !!

Nie wierzyłam, że po takich mrozach może tak szybko zrobić się ciepło.
Dzisiaj w Rzeszowie odnotowałam +3 stopnie. Postanowiłam więc, że na drogę do Tesco po pepsi w niezwykle promocyjnej cenie wybiorę się w jesiennej kurtce i nie była to złą decyzja:)
Jak ja kocham słońce!! Zaryzykowałam też i na zajęcia ubrałam się w spódnicę - dla mnie to w zimie ryzyko bo wiecznie mi zimno, zawsze mam wrażenie, że zmarznie mi pupa, Ale dzisiaj zabezpieczyłam się grubymi rajstopami z H&M-a i upewniłam, że termometr wskazuje tylko -2 o 7 rano. I nie żałuję - pokochałam spódnice jakieś pół roku temu, słońce kocham od zawsze więc dzisiaj dzięki spódnicy poczułam, że już bliżej do wiosny...







white top-H&M
skirt-sh
cardigan-H&M
bag-la pink
shoes-allegro
tights-H&M
belt-sh
coat-no name

niedziela, 4 stycznia 2009

Falbany...

Jakiś czas temu zobaczyłam na wystawie H&M spódnicę, raczej niedługą, czarną, warstwową... Bardzo mi się spodobała ale nie mogłam znaleźć jej na sklepie, żeby lepiej pooglądać i odpuściłam. Nadszedł czas świąteczny i pojechałam do domu.
Jak zwykle chodziłam na polowanie w określone dni do określonych sh-ów. w trakcie ostatniej, a właściwie gdy już płaciłam na zakupy, zobaczyłam jak pani sprzedająca zawiesza wyciągniętą tyle co z worka spódnicę - czarną, z chropowatego materiału, warstwową. Poprosiłam o nią i bez zastanowienia kupiłam.
Na szczęście była odpowiedniego rozmiaru. Musiałam ja tylko szybko przeprać, wysuszyć i "wystroić" się w nią na sylwestra.
Zdjęcie nie jest najlepszej jakości, bo noc, bo dom, bo sztuczne oświetlenie, mam nadzieję, że kiedyś zrobię sobie w niej zdjęcie na świeżym powietrzu:)
Uwielbiam ją, chociaż ma jedną cechę, która troszkę odbiera jej idealizm - nie jest prosta - z przodu i tyłu ma "dzióbki". Ale cóż - nie można mieć wszystkiego:)





spódnica (skirt)- no name sh
bluzka (blouse)- warehouse
buty (shoes)- altero
rajstopy (tights)- allegro