środa, 13 maja 2009

Szkolne klimaty

Dzisiaj się naprawdę urządziłam - wybrałam się na zajęcia w lekkiej spódniczce, a jak się okazało wiał bardzo silny wiatr. Musiała prawie całą drogę na uczelnię a potem do pizzeri i w drodze powrotnej musiałam ręce trzymać przy spódnicy, żeby być niczym Marylin Monroe w "Słomianym wdowcu". Na szczęście popołudniu z opresji uratowała mnie przyjaciółka :*:* przynosząc mi spodnie:)

Zdjęcie na powietrzu nie było dzisiaj możliwe, dlatego tak ponuro, w popołudniowych godzinach w bocznych korytarzach Wydziału Filologii.



top:Quiosque | skirt:sh ( małe przeróbki ) | belt:sh | bag:La Pink | shoes: allegro

13 komentarze:

Pantera. pisze...

świetny zestaw :)

Anonimowy pisze...

czyżby filologia polska?

elady1989 pisze...

ladna taka kwiecista;-)

Balbina pisze...

Filologia! ooo! ;) jaka? jaka?;D


no, te fruwajace spodniczki to sa piekne, tylko tak cholernie ciezko nad nimi zapanowac:)

WER. pisze...

baaaardzo podoba mi spódnica :) lubię takie zwiewne!

gosia pisze...

świetna spódnica,bardzo takie lubię ,,,i bluzeczka też!

Life Methodology pisze...

Miałam ten sam problem w niedzielę:)

Serek pisze...

Bardzo fajne buty. Serio :)

ADDICTED pisze...

Filologia rosyjska:) Polskiej na pewno bym nie studiowała- to kompletnie nie dla mnie:)

Doll of porcelain pisze...

Wygladasz super :) A korytarz typowo uniwersytecki :D

Anonimowy pisze...

filologia- filologii!

ADDICTED pisze...

po co taka "agresja" - na kompie o błąd nie trudno.

Mycha pisze...

śliczna jest ta spódniczka !

wyglądasz bardzo ładnie :)

Prześlij komentarz