poniedziałek, 4 maja 2009

SZAFIARSKA AKCJA ROWEROWA

YES YES YES!
Moja pierwsza szafiarska akcja zaliczona!
Tak naprawdę w ostatniej chwili zrobiłam zdjęcia i wysłałam je Ryfce.
Bałam się, że nie uda mi się załapać:)

Ale na temat:
Rower kiedyś był ogromnie ważnym przedmiotem w moim życiu.
Najpierw mały trójkołowy rowerek, potem niebieski, na którym tato uczył nie jeździć po odczepieniu dodatkowych kółek, a potem tzw. "bmx" kiedy chciałam byc podobna do kuzynów, z którymi spędzałam mnóstwo czasu na wakacjach.
Prawdziwa przygoda z rowerem zaczęła się od małego, pomarańczowego roweru, który kupiłam za pieniądze uzbierane z okazji Komunii.
Wycieczki rowerowe po polnych drogach, trudny "rajd" po obłoconej ścieżce rowerowej w lesie i i szaleństwo po parku w Rymanowie Zdroju...
Wiele niezapomnianych wspomnień z wczesnych lat mojego życia związanych jest z rowerem...
A teraz... No cóż - teraz korzystam tylko z rowerka stacjonarnego...
Jakoś tak natężenie ruchu na drogach mnie przeraża i nie czuję się już szczęśliwa i bezpieczna podczas jazdy...

Ale do zdjęcia - zawsze się "zmuszę" :)
Trans:
Today is a time to admire lots of stylish photos with bicycles on polish fashion blogs. The action was iniciated by Ryfka.
My whole childhood was connected with bicycles. First I had got small with tree circles, then bicycle called "bmx" and after this a bicycle which I bought after First Communion. Now, unfortunately, I am using only a training one.






Życzę wszystkim bezpiecznego i częstszego (ode mnie) użytkowania rowerów dla zdrowia i pogody ducha!

Do oglądnięcia zdjęcia grupowego zapraszam na blog Ryfki

4 komentarze:

miuska pisze...

U mnie rower wywołuje podobne wspomnienia :D Dobrze, że się zmusiłaś do wejścia na rower..nie ma co się bać..po polnych drogach można jeździć ;)

Ryfka pisze...

Masz rację, jazda pomiędzy rozpędzonymi samochodami (i tramwajami!) to żadna przyjemność. Na szczęście w Krakowie mamy trochę ścieżek rowerowych, gdzie można się nacieszyć bezstresową jazdę :)

panna K. pisze...

Taa.. ja mam takie same wspomnienia. Dodając tę masę siniaków, stłuczeń i zadrapań:)Niektóre blizny mam po dziś dzień:)
A tak poza.. bardzo fajne T-barowe baleriny!

Emilia pisze...

niebieski! takiego jeszcze nie widzialam, fajnie :)

Prześlij komentarz