niedziela, 5 kwietnia 2009

Life is a flower...













Myślałam, że jak przyjdzie wiosna, ciuchy będą same na mnie "wskakiwać", wszystko będzie idealnie pasować. Ale ... Jednak mimo kilku szaf ubrań wcale kompletowanie zadowalających mnie strojów nie przychodzi mi łatwo... A może raczej ta ogromna ilość ciuchów jest przyczyną moich "problemów".
Jeśli uda mi się sprzedać wystawione buty na allegro, to stanowczo postaram się zrobić większe porządki w szafach:)

blouse:H&M | jacket:SHARE/sh | shorts:H&M | tights:no name | shoes:Graceland | bag:La Pink

11 komentarze:

natalenka pisze...

Świetna jest ta bluzka, kupiłaś ją w h&m w Rzeszowie? ;>

riennahera pisze...

bluzeczka wywołuje we mnie pozytywne 'mangowe' skojarzenia.

Calineczka pisze...

Ślicznie wyglądasz, tak wiosennie :) Bardzo dobrze Ci w różowym. Piękne zdjęcia!

ADDICTED pisze...
Ten post został usunięty przez autora.
ADDICTED pisze...

tak w Rzeszowie:)

white tights pisze...

Świetnie wyglądasz w tej marynarce.

selamu pisze...

u mnie problemem jest właśnie za duża liczba ciuchów przez co leże zawsze rano godzinę zastanawiając się w czym wyjść i spóźniam się do szkoły :P pięknie dopasowane kolory ^^ będe musiała wypróbować podobnego zestawu ;)

6roove pisze...

pieknie wygladasz, przedostatnie zdj. zwala z nog, wygladasz jak z jakies modowej sesji

kasiaczek pisze...

Bardzo fajne fotki:) hmm.. tez mam problemy z dobieraniem ciuchow, i tez chyba z powodu ich ilosci:P

laff pisze...

ależ fajna marynarka. winszuję skarbu ^^

Podszewka pisze...

Świetna bluzka ;-) kokardy górą !!

Prześlij komentarz