wtorek, 30 grudnia 2008

Płaszcz w roli głównej

Dłuuugo czekałam na okazję do zrobienia zdjęcia płaszcza zimowego...
Nie jest kupiony w żadnym sklepie firmowym, w żadnej sieciówce - szczerze mówiąc kupiłam go na targowicy jakieś dwa miesiące temu. Już w tamtym roku postanowiłam, że na zimę 2008 muszę kupić nowa kurtkę/płaszcz. Gdy zobaczyłam ten na wieszaku nie przemawiał do mnie AŻ TAK BARDZO. Ale miła pani sprzedawczyni namówiła mnie do przymierzenia - i już wtedy wiedziałam - TO JEST TO :)
Potem przez dwa miesiące czekałam na mróz, bo płaszcz jest naprawdę gruby ( teraz, gdy panuje 10-cio stopniowy mróz marzę o chociaż 2 stopniach na plusie:) ).

Doczekałam się mrozu, doczekałam się pleneru,w miarę ładnego oświetlenia. Oto efekty:







czwartek, 25 grudnia 2008

24 grudnia

Czasami są takie dni, że choćbym nie wiem jak bardzo chciała coś kupić - nic mi się nie podoba albo wszystko jest za drogie, za kiczowate etc.
Lecz bywają takie dni kiedy do rąk aż się pchają wymarzone od dawna ciuchy tzw. przeze mnie "perełki". Wszystko co miałam na sobie 24 grudnia jest wymarzone i długo wyszukiwane.
Już traciłam nadzieję na idealny prezent imieninowy ( już oda dawna sama wybieram sobie prezenty imieninowe, urodzinowe, rocznicowe, bo lubię dostać to, co mi jest potrzebne i co mi się podoba) gdy nagle weszłam do ostatniego sklepu i zobaczyłam te buty - od zmierzenia do zakupu minęły 2 minuty.
Drugą perełkę jest bluzka z jedwabiu Jones New York - wygodna, idealnie dopasowana i piękna.
Zapomniałabym o opasce - już miałam odpuścić czarną z kokardką, gdy przed wyjazdem do domu na święta znalazłam ładną, niedrogą na niepozornym straganie.
Podobnie było z czarnymi rurkami ( nie mogę zrozumieć dlaczego wszystkie czarne spodnie "ozdobione" są wielkimi metkami, napisami, błyszczącymi dodatkami - te były wyjątkiem).
Tak - w tym roku stanowczo cudownie czułam się we własnej skórze podczas Wigilijnych kolacji.





bluzka (blouse) - Jones New York
spodnie (tousers) - no name
buty (shoes) - Altero
pasek (belt) - D&G ( a gift)
opaska (band) - no name (kupiona na straganie)

wtorek, 23 grudnia 2008

Wesołych:)

___________< o >
_____________\/
_________o`* o.@*o`.
________.' '*Q o *o@
________( () o*o* @ o'.
_______.-' o *0_Q.-'-;*o)
_______.' 0 Q @0@ ()* `-.
______* @ o*o @. ‘Q * o )
_____o`-...-@""-Q '-~@'`0*.’
_____.'` @ Q * 0*’Q. ‘ @`-.)
_____*.' o . @* '-@‘o’’Q.*-oQ’.
____* @ * ._()__0*Q.~-' @ ()* `
____(o () * o* Q'._@_Q o ()’´´*.'.
___o'-.-' @`--._ @’* Q *.@-* * ``-.
___.-' @ _Q_.-'~'-. @ ´()`-*@.o’Q’
__.' @* o ..-' * o *.@ * 0 *@oQ`) o*'
_* 0.-~@-._Q * 0 * ~. Q _.~@-.*_0_.'
_'._@ * o () '-._@__0__@_.-'Q o . '-.*
_;--@' 0‘Q * Q o *@ * 0‘ o @ *'-*.o
_.o-' * ‘ '._@__* .Q.~ @- . 0 () Q @ *'.
_* @ *‘ o * @ _.''Q~o..__@__.--'`@--.*
_;'-.__@_Q . 0 () oQ * o*¦.*•.¸¦¸.•*¦
_______________$$$$$
_______________$$$$$

Życzę wszystkim Odwiedzającym wielu Bożych błogosławieństw na ten wspaniały czas Narodzenia Pańskiego.
Aby przy świątecznym stole nie zabrakło światła i ciepła rodzinnej atmosfery,
a Nowy Rok niósł ze sobą szczęście i pomyślność.

Wesołych Świąt!

piątek, 19 grudnia 2008

trochę kolorów



Za oknem szaro, deszczowo i zimno
Trzeba więc troszkę podkoloryzować sytuację:)

Przechodzę kryzys - prawie nic mi się ostatnio nie podoba, łączenie ubrań albo mi nie wychodzi albo po prostu mi się nie chce.
Może w czasie świąt troszkę się poprawię:)

poniedziałek, 8 grudnia 2008

orange day...

Nie wiem jak to jest: szafa (a raczej szafy) praktycznie pękają w szwach, a ja i tak co rano dłuuugo zastanawiam się, co na siebie włożyć i narzekam, że nic mi się nie podoba...
Staram się każdego dnia wymyślić zestaw, który będzie odzwierciedlał mój humor, nastawienie i który będzie pasował do mojej osobowości.
Niejeden powiedziałby, że "strojenie się", poświęcanie tak dużo czasu na kupowanie, porządkowanie ubrań, na oglądanie blogów i stron o modzie jest próżne lub że to strata czasu.
Ale ja, gdy jestem "dobrze" ubrana albo raczej - gdy jestem ubrana tak, że strój jest jakby moją drugą skórą mogę "zawojować" cały świat. Strój nie musi się podobać innym, może być krytykowany czy obśmiewany, może być komplementowany ( co oczywiście jest niezwykle miłe) ale musi tworzyć całość wraz ze mną. Nie uważam, że jestem próżna. Znalazłam po prostu balsam dla swojej duszy.




Zakochałam się w tej bluzce jak tylko zobaczyłam ją na wieszaku pomiędzy innymi białymi i szarymi bluzkami... Wiedziałam, że muszę ją kupić i szybko gdzieś się w niej wybrać. Mimo lekkiego chłodu jaki odczuwałam,stwierdzam,że spełniła w pełni moje ostatnie pragnienia.

shirt-sh
shoes-allegro