Nie jest kupiony w żadnym sklepie firmowym, w żadnej sieciówce - szczerze mówiąc kupiłam go na targowicy jakieś dwa miesiące temu. Już w tamtym roku postanowiłam, że na zimę 2008 muszę kupić nowa kurtkę/płaszcz. Gdy zobaczyłam ten na wieszaku nie przemawiał do mnie AŻ TAK BARDZO. Ale miła pani sprzedawczyni namówiła mnie do przymierzenia - i już wtedy wiedziałam - TO JEST TO :)
Potem przez dwa miesiące czekałam na mróz, bo płaszcz jest naprawdę gruby ( teraz, gdy panuje 10-cio stopniowy mróz marzę o chociaż 2 stopniach na plusie:) ).
Doczekałam się mrozu, doczekałam się pleneru,w miarę ładnego oświetlenia. Oto efekty:

