niedziela, 31 sierpień 2008

orange positive

Miałam pomysł na sesję - niestety miałam szczęście, że w ogóle te dwa zdjęcia udało mi się zrobić - pół godziny później leżałam już w łóżku, śpiąca i słaba - tak to choroby szybko i bez zapowiedzi atakują.
Szara sukienka zakupiona kilka dni temu jest lekkim substytutem nowej małej czarnej.
Ponieważ dzien był niezwykle słoneczny postanowiłam szarośc ożywić trochę kolorem - stąć ceglaste rajstopy i kolorowe buty.
Szkoda tylko, że słońce tylko udawało, że grzeje, bo tak naprawdę było zimno.




sukienka - Hennes
sweter- H&M
rajstopy- Gatta
buty - Deichman

4 komentarze:

Porsher pisze...

Bardzo fajna sukienka, w modnym teraz kolorze. Jednak te pomarańczowe rajstopki brrrr... Ja bym ubrała czarne bądz kremowe. Pozdrawiam i wracaj do zdrowia.

Kamila pisze...

świetny zestaw, i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.. Też choruję i nie jest to wcale przyjemne ani miłe, łączę się z Tobą

Marissa pisze...

Odważne połączenie pomarańczy i żółci :) Fantastyczna sukienka, bardzo mi się podoba.

Lee Vicious pisze...

witaj.
wpadłam osobiście zaprosić Cię na stronę http://leeviciousshop.blogspot.com/ mojego autorstwa na której stopniowo będę sprzedawać ubrania i dodatki (nowe z metkami, mało używane etc.).

jeśli szukasz czegoś nowego do swojej szafy, dodaj mnie do najchętniej odwiedzanych linków i sprawdzaj co jakiś czas moje oferty ; )

postaram się dogodzić każdej szafiarce ; )

pozdrawiam, Lee Vicious.

Prześlij komentarz