wtorek, 24 czerwiec 2008

Niewidoczne ubranie.

Dzisiaj troszkę inaczej.
O ubraniu, ale niewidocznym.
O dłuższego dłuższego czasu marzyłam o perfumach Christiny Aguilery. Ten zapach po prostu mną zawładnął. Jednak jakoś nie mogłam się zmusić do wydania 140 zł na wcale nieduży flakonik perfum. Obiecywałam go sobie jako nagrode za różne osiągnięcia. I tak dalej. Tak się ten zakup przesuwał i przesuwał w czasie.
Aż w końcu siostra obiecała mi flakoni perfum na zakończenie mojej pierwszej całorocznej sesji egzaminacyjnej. I ta jest - stoi na mojej półce.
Zapach z testera wciąż włada moim nadgarstkiem.
Flakonik stoi i cudownie wygląda. Bo ta perfuma nie tylko pięknie pachnie, ale do tego znajduje się w przepieknym flaknie. Nawet pudełko z tych perfum jest wyjątkowo piękne.
Ahh nie mogę się nimi nacieszyć.
Kobieta ubrana w zapach...

3 komentarze:

panna m pisze...

Ja jestem zakochana w 'Rock & Rose Couture' Valentino - dlugo, oj, dlugo zbieralam sie w sobie, zeby go kupic, az wreszcie... uprzedzil mnie moj facet :)

bumcykcyk pisze...

Przepiękna butelka, faktycznie :) A jak jest z trwałością ?

ADDICTED pisze...

na mnie trzymają się cały dzień:)

Prześlij komentarz