środa, 4 listopada 2009

Autumn

Zdjęcie zrobione zostało w tamtym tygodniu, gdy jeszcze miałam dobry humor. Teraz niestety przez jakiś czas będę wyciszona i nieszczególnie radosna. Chciałam na chociaż minimalne osłodzenie smutku zrobić zakupy - ale jak zwykle w realu byłam zbyt skąpa albo nic mi się nie podobało, a do Allegro nie mam cierpliwości i czasu ( i też jestem skąpa ), chociaż w końcu kupiłam buty na A.
Czekam na weekend, żeby odpocząć, pomyśleć i odwiedzić kilka razy sh,korzystając z codziennego spadku cen.
A narazie moja ukochana sukienka z H&M, niestety za cienka i za króka ( i do tego podfruwajka) do noszenia przy obecnej pogodzie do rajstop, tak więc wybrałam cieplejsze leginsy


Photo by Karola

dress:H&M
leggins:allegro
shoes:local shop
bag:allegro
top:H&M

wtorek, 27 października 2009

" You change your mind, like a girl changes her clothes"

Czy wy też macie często tak, że zaplanujecie np wieczorem jakiś zestaw, a rano gdy wszystko na siebie ubierzecie, spojrzycie w lusto i mówicie : "O nie nie nie! To stanowczo nie to!! Nic do siebie nie pasuje, a już na pewno wygląda to fatalnie na mnie!"

Ja mam tak często ( ewentualnie, gdy zaplanuje jakiś strój, rano pogoda okazuje się wielką przeszkodą do zrealizowania planów ) i miałam tak właśnie dzisiaj. Ale szczerze - byłam bardzo zadowolona z tego, co wyszło mi na 10 minut przed wyjściem z domu. I wciąż zastanawiam się, co włozyć na siebie jutro i znowu pewnie zdecyduję w ostatnim momencie;)
Najwięcej problemów sprawa mi fakt, że mam tak wielkie ilości ciuchów ( zwłaszcza tych, których nie miałam jeszcze na sobie) i które chce założyć, ale... najchętniej ubrałabym wszystkie od razu:)
Ahh gdyby wszystkie kobiety miały taki problem, że mają za dużo fajnych ciuchów ;) ;P






shirt:Denim Co
vest:George
jeans:Only
bag:Puma
shoes:Altero
necklace:no name
bracelet:allegro

poniedziałek, 19 października 2009

Like Blair Waldorf

Gdyby doba miała 48 godzin, albo gdyby człowiek mógł dłużej normalnie funkcjonować bez snu - na pewno proeadziłabym bloga bardziej regularnie.
Ale teraz, gdy wstaję o 5.30 nie chce mi się kombinować nad strojem, a nawet jeśli mi się chce, to albo mijam się z fotografem, albo jest już za ciemno...
W każdym razie dzisiaj wreszcie po dłuższej przerwie prezentuję mój ukochany płaszcz.
Gdy oglądałam pierwszą serię "Gossip girl" pokochałam styl Blair Waldorf. Gdy kupiłam ten płaszcz - wiedziałam, że jest czymś, w jej stylu i że dzięki niemu poczuję się jak ona.
Niestety z powodu koloru nie zawsze nadaje się do ubrania, ale dzięki niemu mogę chociaż czasem czuć się w płaszczu, czapce, kozakach - wyjątkowo ;)








Płaszcz- Simple/sh
rękawiczki/beret-H&M
kozaki-Deichmann
torebka-no name
rajstopy-Donna Karan/sh
spodnica-Atmosphere
bluzka-Atmosphere
sweter-wyciełam metka a nie pamiętam

niedziela, 4 października 2009

Kamizelka

Lubię, gdy jest mi ciepło i mięciutko.
Dlatego też, bardzo lubię moje sztuczne futerko.
Kupione w tamtym roku w sh za grosze, niestety z rozwalonym zamkiem (wymiana kosztowałaby więcej niż wartośc kamizelki). Ale i na to znalazłam sposób-przewiązać ją paskiem i po problemie:)
Myślałam, że będzie mi w tkaim stroju gorąco - zwłaszcza, że wybierałam się głownie do centrum handlowego, ale się pomyliłam na korzyść -
ani w autobusie ani w centrum nie było mi za gorąco.





kamizelka-Oasis/sh
spodnie-no name/sh
buty-Altero
golf-H&M
wisior-DIY
torba-La Pink
pasek-sh

środa, 30 września 2009

jeden kolor

Nie mam zbytnio czasu na myślenie nad notka, ponieważ plany na obu kierunkach studiów tak mi się nakładaja, a do tego są tak... fatalne, że muszę się skupić na kombinowaniu jak rozwiązać ten problem.
Także dzisiaj zdjęcia mówią same za siebie.





żakiet-sh+DIY
tunika-F&F
leginsy-allegro
buty-Altero
torebka-La Pink
naszyjnik-La Pink

niedziela, 27 września 2009

Miłość od pierwszego wejrzenia.

Wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Przynajmniej do rzeczy martwych:)
Amor ustrzelił mnie w chwili, gdy spojrzałam na to cudo:)
Najchętniej chodziłabym w niej non-stop, ale jak przyjdą chłodniejsze dni to będzie to jednak niewykonalne w moim przypadku.

Niestety byłam dzisiaj bardzo niewdzięczną modelką - na większości zdjęc zamknęłam oczy, pozy mi nie wychodziły,normalne "stanie" przestawało być "normalne" i wyglądałam jak połamaniec i to do tego koślawy. Rano do kościoła zapomniałam włożyć kartę pamięci i w ładnym okolicznym miejsu nie mogłam zrobić zdjęć, a po przyjeździe do Rzeszowa nie miałam czasu szukać ładnego miejsca. I tak wyszło jak wyszło:)
No i dopiero na zdjęciach zobaczyłam jak mi się beznadziejnie zwinęły rajstopy tuż nad spódnicą i zrobiły się "wałeczki"





spódnica:Miss Selfridge
sweter:Atmosphere
Bluzka:Atmosphere
buty:lokalny sklep
torebka: La Pink
pierścionek:lokalny sklep

środa, 23 września 2009

Nie taka szczęśliwa niedziela...

... chwile po zrobieniu zdjęć - połowicznie odkleił mi się obcas w moich nowych, niesamowicie wygodnych platformach. Ze spaceru były nici... No i nie wiem, co teraz zrobię, bo planowałam iśc w nich na weselę w przyszłą sobotę...
Cóż - chociaż przez 1,5 godziny sprawowały się świetnie:)

Ps. poszukuję niedrogich czółenek w kolorze takim, jak prezentowana spódnica.
Gdyby, ktoś coś wiedział - proszę dać znać:)