wtorek, 9 lutego 2010

zniecierpliwienie

Ah - wiem, jak kiepsko obecnie z moim notkami. Ale wszystko dlatego, że moja szafa powiększa sie tygodniowo o kilka, kilkanaście części garderoby, ale po prostu szkoda mi większości pomysłów i ubrać na fotografowanie ich na balkonie, a jeszcze bardziej w domu. Poza tym jest tak zimno, że codziennie zakładam jeansy i golfy, tylko na zajęcia bardziej kombinuję z "górą", ale i tak większośc typowo wiosennych rzeczy zostawiam narazie w spokoju. Dlatego szlak mnie już trafia przez zimę - nienawidzę gdy jest mi zimno, trzeba nosić czapki i układanie włosów w moim przypadku mija się z celem.

Całkowicie poświeciłam się poszukiwaniu takich szortów oraz leginsów w kwiaty w przystępnej cenie:






Na allegro narazie nic:/ Niestety w Rzeszowie w H&M nie ma działu Divided więc mam niewielkie szanse na realizację punktów na liście must havu, z innymi sieciówkami jest jeszcze gorzej bo ich prawie nie ma:/
Na zakupy do Krakowa wybiorę się pewnie w marcu po urodzinach, ale wtedy nawet nie uświadczę kawałka przecen:/

No i zamiast notki z zestawem - same żale...

Dla wszystkich czytelników mam życzenia pogodniejszego podchodzenia do życia niż moje ( oczywiście nie tylko w sprawach mody)

niedziela, 10 stycznia 2010

puffy&mini elephant's tungs

Sama siebie zaskoczyłam tej zimy - zawsze byłam totalnym zmarzluchem, a w tym roku, na strój taki jak dziesiejszy zarzucam kurtkę zimową ( fakt, że jest niezwykle gruba i ciepła), a na uczelniach jest na tyle ciepło, że spokojnie mogę biegać w bluzkach z takim rękawem.

Zaopatrzyłam jak dotąd w 2 bluzki i jeden sweter z marszczeniami na ramionach i powiem szczerze, że jest to jeden z moich ulubionych pomysłów projektantów. Moim zdaniem potrafią bardzo zmienić prosty zestaw, w coś oryginalnego, a przynajmniej ciekawego.
Naszyjnik jest drugą zdobyczą z dnia, wspomnianego w poprzedniej notce. Jest wersją "safari" słynnego, hamowego naszyjnika. Słyszałam pytania: " Coś ty za słonia dorwała i obdarła z kłów?"Nie wiem, czy mi się dokładnie z kłami słonia kojarzą, no ale nazwa przywarła. Uwielbiam go i wiem, że będzie mi często towarzyszył, gdy wreszcie przyjdzie wiosna.








puffy top-Atmosphere
tank top-H&M
jeans-only/sh
shoes-allegro
bag-local shop
bracelet&necklace - La Pink

środa, 6 stycznia 2010

White&red

Niezaprzeczalnym zaskoczeniem dzisiajeszego dnia były kozaki- zamszowe, wylicytowane na allegro za 28,50zł i na wysokiej platformie sprawdziły się idealnie. Bałam się rano,że albo sie w nich zabiję bo ślisko, albo mi szybko przemokną i zmarznę bo śniegu na chodnikach od groma - a tu nic. Stały się więc moimi ulubionymi zimowymi butami.
Wiem także po dzisiejszym dniu, że jednym z moich osobistych hitów wiosny będą pasiaki - takie jak ten ze złtymi guziczkami i bardzo długi lub z bufiastymi ramionami, który dzisiaj kupiłam. A może jeszcze jakieś zdobędę...
I jeszcze jedna radość-biała bransoletka z ćwiekami - zakochałam się w niej, gdy jeszcze była "nową kolekcją", czekałam na przecenienie, gdy przecenili - nie zdążyłam jej kupić. I nagle - znowu pojawiła się w sklepie w niskiej cenie. Kupiłam więc dwie - szersze i węższą :) Podobnie było z naszyjnikiem z tego sklepu, ale o nim kiedy indziej...

Jak na zdjęcia robione po 11 godzinach na uczelni, to i tak myślę, że nie jest tak źle:)
Jedyne oświetlone miejsce w całym budynku nie grzeszy urodą, za to zachwyca bohaterka drugiego planu:)






long top - Atmosphere
jumper - Atmosphere
bag - local shop
shoes - allegro
bracelet - La Pink

piątek, 1 stycznia 2010

New Years Eve

Bardzo dawno nie miałam takiej długiej przerwy w blogowaniu. Jestem naprawdę zła, że wszystko na ziemi składa się na mój brak zdjęć i postów.
Nie ma co się więcej tłumaczyć, w końcu jest Nowy Rok, a według Pani astrolog, która występowała w telewizji - do 7 czerwca to będzie rok ryb - czyli mój:)

Dzisiaj mój strój sylwestrowy, na Home Party;) Jakość zdjęc niestety jest nienajlepsza, ale za cholerę nie umiem robić zdjęć w pomieszczeniach w nocy, a do tego nie miałam czasu bawić się opcjami.
Strój się sprawdził - ciesze się, że kupiłam tę sukienkę. Niestety wciąz jestem chora i przez większość wieczoru sukienka schowana była pod narzutką.

dress-New Yorker%
blazer-H&M
leggins-New Yorker%
shoes-Atmosphere allegro
bracelets-sh
necklace-Avon







środa, 2 grudnia 2009

Protest day

Oprócz tego, że jestem niewyspana, non stop boli mnie głowa, nie mam czasu na czytanie ksiązek ani oglądanie seriali itd, nie mam też czasu na realizację hobby - nie mam czasu na oglądanie blogów, wiosennych pokazów modym na chodzenie na zakupy itd. Przez ten brak czasu na czynności które mnie odprężają jestem jeszcze bardziej zmęczona.

Strój natomiast był moim dzisiejszym pretestem przeciwko zimie, jeansom i kozakom. W Rzeszowie dzisiaj o godzinie 7 rano było 9/10 stopni na plusie. To i nic w porównaniu z wczorajszymi 16-stoma stopniami. Jak na drugiego grudnia to raczej temperatura niezwykła. Owszem odczuwałam lekki dyskomfort cieplny, ale przypuszczam, że to ostatnie takie dni, więc korzystam i zakładam spódnice, szorty i sukienki:)
Najbardziej z tego zestawu lubię torbę - kupiona w jakimś lokalnym sklepie, stała się moją torba idealną:)


Trans:
I have no time for enything, what make me relax and happy. So I also have no time for long shopping, visiting fashion blogs and also thinking " what I should wear today ". This outfit is my protest against winter weather, jeans and boots. I supose, that pretty hight temperature won't be much longer, so I decided to wear tights, shorts, dresses and skirts every day.
I really love this bag - is big,floppy and with clinchs.





bluzka/top : Zara
szorty/ shorts: H&M
rajstopy/ tights : YSL /sh
belt/pasek: Dior/sh
buty/shoes: CCC+DIY
torba/ bag: local shop

sobota, 21 listopada 2009

" Ta Pani z orderami"

Dzisiaj, gdy byłam na seminarium, Pan Promotor zwrócił się do mnie słowami : " A co Pani takie ordery ma przypięte? Rosjanie tak niektórzy chodzą na Placu Czerwonym"
Nie wiem, jakim sposobem ćwieki przypominają mu ordery no ale dobra :)
Z tym, że później słowami " była tu taka pani z orderami" opisywał mnie koleżance z innej grupy:)

A gwiazdą miała być raczej jeansowa koszula, którą znalazłam w sh odziwo niedługo po tym, jak sobie takową wymarzyłam oraz pasek - trochę długi i bez szlufki, ale i z tym poradziłam sobie za pomocą nitki:)

Szkoda tylko, że w sumie na najlepszym zdjęciu zamknęłam oczy. Wierzę, że wybaczycie;)





photo by Karo

koszula: Oasis/sh
żakiet: sh+DIY
spodnie:Atmosphere
pasek:sh
buty:Deichman
torebka: F&F

wtorek, 17 listopada 2009

Dziewczyna z prerii

Dzisiaj premierę miała sukienka Miss Selfridge, kupiona kilka tygodni temu w sh, nowa z metką ( to mój drugi taki zakup). Nie miałam czasu jej skrócić -jakoś dziwnie się czuję w takiej długości, rano nie mogłam znaleźć zwykłych grubych czarnych rajstop, więc skończyło się na takiej kombinacji.

Czułam się w niej dobrze ( chociaż jest zakładana, nie ma żadnych guzików tylko wiązanie w pasie i musiałam kontrolować jej "rozchył"). Ja to rano określiłam mianem " dziewczyny drwala w USA ", ale moja Przyjaciółka nazwała to lepiej - " dziewczyna z prerii" I tak mi się podoba:)
Dziewczyna z prerii + odrobina vintage




photo by Karo:*

sukienka: Miss Selfridge /sh
top: allegro
pierścionek: zwykły sklep
buty: zwykły sklep
rajstopy: zwykły sklep
torba: La pink
naszyjnik: H&M